Skip to main content
Drukuj

 

CIS29lipca2012fotIO_071W niedzielne popołudnie 28 lipca, za sprawą różnych stylów, widzowie po raz kolejny cieszyli się muzyką. Sympatyczny, piąty z kolei i ostatni letni koncert w Zielonkach z uwagi na deszcz musiał zostać przeniesiony do sali Centrum Integracji Społecznej. Wystąpiły Giebułtowianki, Krzysztof Jamróz i Koło Przyjaciół Brzozówki. Dziękujemy ponad setce artystów, którzy wystąpili we wszystkich pięciu letnich, lipcowych koncertach organizowanych tego lata przez Centrum Kultury, Promocji i Rekreacji w Zielonkach przed budynkiem Centrum Integracji Społecznej. Dziękujemy też stałym bywalcom koncertów – jak panu Janowi, który utrwalił wszystko na magnetofonie – jak i tym, którzy towarzyszyli zespołom.

 

 

Muzyczne spotkanie rozpoczęli goście – Zespół Regionalny „Giebułtowianki”, po sąsiedzku, z gminy Wielka Wieś. Giebułtowianki to zespół, który powstał na przełomie wiosny i lata 2011 roku. Inicjatorką jego powstania była nowa sołtys miejscowości Lilianna Wilk. – Obecnie liczymy 21 osób – najstarsza uczestniczka ma 74 lata, najmłodsza dopiero co skończyła gimnazjum – mówi założycielka. Pierwszy inauguracyjny występ miał miejsce w czasie wielkowiejskich dożynek gminnych w Modlniczce. Zespół ćwiczy raz w tygodniu pod okiem instruktora muzycznego z ośrodka kultury – Krzysztofa Barana, który akompaniuje na akordeonie. Wykonali m. in. „Jedzie, Jasiu, jedzie”, „Naokoło ciemny las”. Do popularnych melodii śpiewają ludowe teksty. Na koniec kierownik zespołu wykonała po krakowsku, kabaretowy monolog „Władziowe gumofilce”, opowieść luźno opartą na faktach.
– Giebułtowianki noszą stroje krakowskie XXI wieku – szale i torebki w ten sam deseń co spódnice oraz szpilki – zapowiadała prowadząca koncert Magdalena Lech. Pani Lilianna tłumaczy, że stroje są takie, na jakie pozwalają fundusze. Zespół związał się z Teatrem Regionalnym z Krakowa, w zeszłym tygodniu wystąpił na krakowskim rynku. Wiele razy jeszcze o nich usłyszymy, tym bardziej, że nie zamierzają odpuścić kabaretu.
Po paniach, z repertuarem klasycznym na akordeon wystąpił Krzysztof Jamróz. 17-latek swoją przygodę z tym instrumentem rozpoczął w Centrum Kultury, Promocji i Rekreacji w Zielonkach. Pierwsze były lekcje gry na keyboardzie u instruktora muzycznego w CKPiR Wojciecha Karwata. Pan Wojtek namówił Krzysztofa na akordeon, zaczęło się od klawiszowego, który potem zamienił na guzikowy. Do szkoły muzycznej poszedł za namową i w ślady siostry. A to jeszcze nie koniec – w orkiestrze dętej z Zielonek Krzysztof gra na lirze. W niedzielne popołudnie na akordeonie wykonał preludium i fugę c-moll Jana Sebastiana Bacha z I tomu DWK, Sarabandę g-moll Giuseppe Tartiniego, preludium i fugę C-Dur BWV 553 (J. S. Bach), Suitę bułgarską Wiaczesława Siemionowa, „Tango pour Claude” Richarda Galliano. Choć artysta prosił o nie przerywanie występu brawami, trudno było się do tej prośby zastosować. Krzysztof po raz kolejny udowodnił, że akordeon to nie jest instrument li tylko biesiadny, a grać na nim można muzykę największych mistrzów.
Kolejni artyści również reprezentowali gminę Zielonki. Koło Przyjaciół malowniczej wsi Brzozówka zawiązało się tuz po zorganizowanych w sołectwie dożynkach gminnych w 2008 roku. W swojej działalności ma już wystawy florystyczne, fotograficzne, wydarzenia okolicznościowe, ale także występy z repertuarem śpiewaczym przed własną publicznością, słuchaczami z sąsiednich sołectw jak i dużym audytorium dożynkowym i w dniu Gminy Zielonki na Rynku Głównym w Krakowie podczas tradycyjnego grudniowego kolędowania. Tym razem zaskoczył wszystkich, reprezentacja na scenie stanowiła tylko część Koła, gro przyjaciół zasiliło widownię, na czele z kierownik Marią Pahl i sołtysem Brzozówki Adamem Chludkiem. Zespół złożony tylko z pań wykonał repertuar z lat 60-tych, znane i lubiane przeboje, takie jak „Lato pachnące miętą”, „Parasolki”, „Batumi”, ale i „Czarnego Alibabę”. Optymistycznie nastroił widzów image wykonawczyń, z którego szczególnie odznaczały się wesołe spódnice w grochy, nic więc dziwnego, że przy „Chłopcu z gitarą”, którym panie bisowały, znalazł się i chłopiec z gitarą.
IO

CIS29lipca2012fotIO_003
CIS29lipca2012fotIO_008
CIS29lipca2012fotIO_014
CIS29lipca2012fotIO_015
CIS29lipca2012fotIO_016

CIS29lipca2012fotIO_028

CIS29lipca2012fotIO_029
CIS29lipca2012fotIO_033
CIS29lipca2012fotIO_044
CIS29lipca2012fotIO_047
CIS29lipca2012fotIO_057
CIS29lipca2012fotIO_083


Close Menu
Skip to content